-
Poziom energii
-
Ból pleców i karku
-
Postawa i ruch
-
Kalorie
-
Produktywność
-
Sekret tkwi w rytmie
Naprawdę wydawało mi się, że spędzanie całego dnia przy biurku to nieodłączny element dorosłego życia. Nie zrozumcie mnie źle – nie odkryłam magicznej formuły, która pozwalałaby przestać pracować.. Po prostu w końcu kupiłam ergonomiczne biurko i już nigdy nie wrócę do zwykłego biurka.
Oto co naprawdę zmieniło się w moim samopoczuciu fizycznym i psychicznym po 3 miesiącach korzystania z takiego biurka marki Desktronic.
Poziom energii
To była pierwsza zmiana, którą zauważyłam niemal natychmiast. Kiedy siedziałam przez cały dzień, często walczyłam o to, by nie zasnąć, szczególnie po lunchu, przez co moja wydajność drastycznie spadała. Teraz mój poziom energii jest stabilny. Nadal zdarzają mi się momenty lekkiej senności, ale nie spowalniają mnie one już tak, jak kiedyś.
Ból pleców i karku
Moje wiecznie spięte ciało w końcu przestało boleć! Nawet po zaledwie godzinie stania mięśnie pleców i szyi nie są tak zmęczone, jak wcześniej. Pozycja stojąca pozwala mi na swobodny ruch: opieram się o blat, zmieniam ułożenie stóp i krążę ramionami. Oczywiście korzystam z biurka typu sit-stand w połączeniu z ergonomicznym fotelem biurowym, bo umówmy się: nikt nie jest w stanie stać przez 8 godzin bez przerwy.
Postawa i ruch
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak zła była moja postawa, dopóki nie zaczęła się poprawiać. Przełączanie się między siedzeniem a staniem sprawia, że zwracam większą uwagę na to, jak spędzam dzień. Przenoszę ciężar ciała z nogi na nogę, koryguję pozycję, pozostaję w ruchu – a właśnie tak naturalnie powinno funkcjonować nasze ciało.
W dni, kiedy mam ochotę zwyczajnie posiedzieć, wprowadzam drobne zmiany w ustawieniu mojego biurka z regulacją wysokości, aż ramiona i łokcie poczują się komfortowo – już samo to mi pomaga.
Kalorie
Najciekawsza część? Zmieniając pozycję z siedzącej na stojącą w ciągu dnia, spalam więcej kalorii. Przeprowadziłam nawet mały eksperyment: mój smartwatch pokazał, że godzina pracy siedzącej przy komputerze to 84 spalone kalorie, podczas gdy stojąc i wykonując mikroruchy, spaliłam ich 105.
Różnica może nie wydawać się duża, ale spróbujcie przemnożyć to przez kilka miesięcy! Warto zaznaczyć, że pomiary te pochodzą z mojego domowego biura. Jeśli rozważasz taką zmianę, warto przejrzeć kluczowe cechy, na które należy zwrócić uwagę przed zakupem biurka z regulacją wysokości.
Produktywność
Moja produktywność zwykle przypominała sinusoidę. Ranki były świetne, ale popołudnia ciągnęły się niemiłosiernie. Teraz wszystko wydaje się bardziej zrównoważone – dłużej utrzymuję koncentrację, a „popołudniowy zjazd” jest znacznie mniej odczuwalny. Ruch w ciągu dnia pomaga mi też uważniej skupiać się na detalach.
Sekret tkwi w rytmie
Wypracowanie rytmu – kiedy siedzieć, a kiedy stać – pomaga mi utrzymać koncentrację lepiej niż tkwienie w jednym miejscu przez cały dzień. Jeśli też chcesz wyrobić w sobie ten nawyk, zacznij od ustawienia odpowiedniej wysokości biurka z regulacją – to znacznie ułatwia wytrwanie w postanowieniu.
Możesz spróbować stać przez 30 do 45 minut w każdej godzinie lub ustawić przypomnienie o częstej zmianie pozycji. To tylko propozycje. Wybierz to, co najlepiej sprawdza się u Ciebie. Takie małe zmiany potrafią naprawdę zdziałać cuda dla Twojego samopoczucia.









